Najważniejsza zasada: nie ruszaj się. Sięgnięcie po telefon czy nawet zmiana pozycji ciała potrafi bezpowrotnie wymazać sen z pamięci krótkotrwałej. Zanim się poruszysz, spróbuj przez chwilę leżeć nieruchomo i w myślach przejść przez to, co się śniło.
Trzymaj przy łóżku notes albo dyktafon w telefonie. Zapisanie snu — nawet w formie chaotycznych, urywanych zdań — utrwala go znacznie skuteczniej niż próba zapamiętania go na później.
Zapisuj nie tylko wydarzenia, ale i emocje, które towarzyszyły snu. Często to właśnie emocjonalny ton snu, a nie jego dosłowna fabuła, niesie najwięcej informacji przy interpretacji.
Regularność ma znaczenie. Osoby, które prowadzą dziennik snów systematycznie, z czasem zaczynają pamiętać znacznie więcej — mózg jakby uczy się, że sny są warte zapamiętania.