Miałem wesele, ale nie pamiętałem, z kim biorę ślub. Wszyscy wokół byli szczęśliwi i gratulowali mi, a ja czułem narastającą panikę, bo nie mogłem sobie przypomnieć twarzy narzeczonej. Obudziłem się tuż przed wejściem do sali.
To może być mniej o związku, a bardziej o dużej decyzji życiowej, na którą nie czujesz się jeszcze gotowy — ślub jest tu chyba symbolem zobowiązania, a nie relacji.