Babcia, która już nie żyje, przyszła do mnie i usiadła przy stole tak, jakby nic się nie stało. Rozmawiałyśmy o zwykłych rzeczach — o pogodzie, o tym co u rodziny. Nie było w tym nic strasznego, wręcz przeciwnie, czułam ogromny spokój. Kiedy się obudziłam, przez chwilę było mi bardzo smutno.
Nikt jeszcze nie zinterpretował tego snu. Bądź pierwszy.